Ultrakolarstwo dobrze mebluje głowę - Joanna Rumińska-Pietrzyk
Czy zdarza Ci się czasem słuchać opowiadania o rowerowej podróży i nagle łapać się na tym, że masz ochotę usiąść do komputera, żeby układać trasę?
Jeśli się tak jeszcze nie zdarzyło, to po tym odcinku zapewne tego doświadczysz.
O co chodzi w ultra, ale nie tym „instagramowym”, tylko to prawdziwym, samowystarczalnym, z planowaniem własnej trasy, z zakazami, parcourami i punktami kontrolnymi, które są tylko szkieletem, do którego całą resztę musisz wymyślić?
Standardowo: odcinek znajdziesz w aplikacjach podcastowych — wybierz swoją i dodaj „Podcast Rowerowy” do obserwowanych.
.
O czym jest ten odcinek?
Dokładnie o tym rozmawiamy z Joanną Rumińską-Pietrzyk. Jest o tym, że:
wyścig zaczyna się dużo wcześniej niż start,
„przygoda” często jest po prostu kosztowną konsekwencją braków w przygotowaniu,
najważniejsze są procedury, minimalizacja chaosu,
czasami słowa „bicycleta repareto” działają lepiej niż Google
po ultra wracasz spokojniejszy, wyczulony na to, co ważne, i z wdzięcznością za zwykłe łóżko.
Odcinek Extra Ultra wygrywa ten, kto ma najmniej chaosu
W części extra rozmowa robi się „przedstartowa”. Rozmawiamy o zbliżającym się starcie Joanny w monumentalnym wyścigu Transcontinental 2026 i emocjach, które wzbudza sama koncepcja tej trasy. Jest o tym, gdzie będzie pięknie (fiordy, Bałkany), gdzie będzie „łącznik” (płaskie przeloty), gdzie mogą boleć upały, i dlaczego TCR to król wyścigów. Całość spina prosta myśl: w ultra wygrywa nie ten, kto ma najwięcej gratów, tylko ten, kto ma najmniej chaosu.
Możesz też zdecydować się na wsparcie podcastu w serwisie Patronite. Wystarczy, że klikniesz link:



